Poza boiskiem „Mozart w dżungli”: dyrygowanie poważnymi aktorami wśród klisz klasyczno-muzyczno-przemysłowych

Mozart w dżungli, Książka była literaturą faktu oboisty Blaira Tindalla, która rzekomo podniosła kurtynę nad światem muzyki klasycznej i pokazała rzeczywistość za kulisami przepełnioną seksem, narkotykami i sprzedajnością, jak… ale ludzie byli zbyt zajęci cedzeniem na ten skandal, by myśleć o tym racjonalnie. W zeszłym roku Amazon wyprodukował pilotażowy odcinek internetowej serii o tej samej nazwie; w tym tygodniu opublikował 10 dodatkowych odcinków online. Jednak zamiast podnosić kurtynę na temat muzyki klasycznej, ta seria skupia się na seksie i narkotykach, jednocześnie niemal radośnie obnosząc się z całkowitą ignorancją w tej dziedzinie, kłusując jeden za drugim stereotypem i stereotypem na temat muzyki klasycznej.



Branża rozrywkowa słynie oczywiście z tego, że myli się w wyspecjalizowanych dziedzinach. Mówi się, że pielęgniarki przepijają oglądając Anatomię Greya, a House of Cards lub Scandal nie przedstawiają realistycznych obrazów tego, jak robi się rzeczy w Waszyngtonie. Miałem przyjaciół, którzy lubili pilota Mozarta w dżungli i powiedzieli, że powinienem cieszyć się nim w duchu, w jakim został zamierzony, zamiast skupiać się na tym, co pomylili. Jednak błędy merytoryczne w Mozarcie w dżungli są tak wielkie, że można by pomyśleć, że ktoś postanowił udramatyzować reality show Deadliest Catch, pokazując grupę rybaków siedzących na doku na Alasce, próbujących łowić kraby na wędki. Jeśli chcesz zaakceptować, że niewiele w tym serialu ma nawet najdalszy związek z rzeczywistością, możesz się tym cieszyć.



Twórcy spektaklu — Roman Coppola ( Królestwo wschodzącego księżyca ), Jason Schwartzman ( Grand Budapeszt Hotel ), Paul Weitz ( O chłopcu ) i Alex Timbers (Peter i Starcatcher na Broadwayu) — mają dość imponujące referencje. Zgromadzili poważnych aktorów (Bernadette Peters, Gael García Bernal, Saffron Burrows i Malcolm McDowell, żeby wymienić tylko kilku), i przypuszczalnie mogli mieć do dyspozycji Tindalla w celu sprawdzenia faktów. Jest więc dla mnie godne uwagi, że nikt nie zadał sobie trudu, aby uruchomić scenariusz komukolwiek, kto mógłby wskazać jego znaczące rozbieżności z faktami lub przynajmniej pokazać Bernalowi, jak trzymać skrzypce (są zbliżenia, jak gra na skrzypcach, łuk wysoko na podstrunnicy).

To dziwne, ponieważ serial wydaje się mieć ambicje i przebłyski jakości, a aktorstwo, poza okropnym dialogiem na palcach, wcale nie jest złe. W szczególności Peters i Bernal mogą niemal przekonać Cię przez czysty magnetyzm, że oglądasz coś wiarygodnego; Peters, pełniąc rolę przewodniczącej rady symfonicznej (praca, którą twórcy serialu najwyraźniej pomylili z faktycznym kierowaniem orkiestrą), pozbywa się niektórych swoich charakterystycznych tików, by stać się dość życzliwą, ale nieco złośliwą damą, która jada lunche. Wtedy, tak jak jesteś skłonny uwierzyć, że Bernal mógł być w rzeczywistości charyzmatycznym wizjonerem muzycznym (jego postać przywodzi na myśl Gustavo Dudamela, wenezuelskiego dyrygenta Wunderkind z Los Angeles Philharmonic), serial postanawia pokazać go w rozmowie z Mozartem , pudrowana peruka i tak dalej. A jeśli uważasz, że to brzmi jak sposób na pokazanie, jak wzniosła i potężna jest muzyka klasyczna, to bądź moim gościem.



Książka Tindall wykorzystała historię jej życia jako sposób na ujawnienie podbrzusza muzyki klasycznej: walczących freelancerów, seksu i narkotyków. Ten program wykorzystuje podstawowe założenie młodej oboistki (Hailey, granej przez Lolę Kirke) udającej się do Nowego Jorku jako ramy, na której można zawiesić nieprawdopodobne scenariusze, wyobrażenie siódmoklasisty na temat tego, jak może wyglądać życie w tym biznesie. Dyrygent wzywa przesłuchanie! Zatrudnia Hailey na miejscu! Ona psuje, więc zamiast tego robi z niej swoją asystentkę! To prowadzi nas, w ciągu kilku odcinków, do fikcyjnego świata z silnym podobieństwem do… Diabeł ubiera się u Prady , film o młodej kobiecie podlegającej kaprysowi rtęciowego szefa. Jestem pewien, że ten film też nie miał wiele wspólnego z prawdziwym światem mody, ale przynajmniej wydawało się, że czerpie z poglądu wtajemniczonych, który był jego modelem. Niestety, Mozart w Dżungli, podobnie jak wiele popkulturowych przedstawień muzyki klasycznej, wydaje się uważać, że kiedy pojawia się muzyka, normalne standardy nie mają zastosowania – w tym przypadku podstawowe badania lub podstawowa jakość.

Mozart w dżungli

(10 odcinków) rozpoczyna transmisję

Wtorek na Amazon.



Zalecane